Marta Porabik (31.08.2017 23:01)
Jestem w 37 tc. Poszłam dziś do laboratorium w przychodni, żeby zostawić do badania mocz. Osoby, które stały w kolejce oznajmiły mi, że kolejka kończy się na jednym z Panów i pielęgniarka nie przyjmie już więcej pacjentów. Ze spokojem odparłam, że zapytam tylko czy Pani pielęgniarka nie zrobi wyjątku (przecież kobiety w ciąży wg. MZ są uprzywilejowane). Grzecznie między pacjentami weszłam więc do gabinetu i dowiedziałam się, że Pani mnie NIE przyjmie... Kazała mi jechać do oddalonej o ok 2 km przychodni na ND, chcę dodać, że panowała temperatura 31 st. C. Przyszłam 40 min. przed zamknięciem punktu pobrań ale mimo wszystko pielęgniarka twierdziła, że nie zdąży w tym czasie obsłużyć 4 osób. Sama pracuję w Centrum Medycznym i nie wyobrażam sobie, żeby w Ochronie Zdrowia panowały takie zachowania! Nie dziwmy się, że pacjenci mają o ośrodkach leczniczych i personelu niskie opinie!
Karolina Zagajewska (20.08.2017 18:48)
totalne bzdury ludzie piszą,jak korzystam z przychodni 3 lata,tak nigdy nie było problemu,żeby któraś z Pań nie odebrała,lub żeby lekarz nie przyjął.Nawet w czasie większej zachorowalności zawsze można się dostać ,przyjść i poprosić.Lekarze bardzo dobrzy ,służący pomocą .
Kry sia (17.07.2017 13:29)
Wizyta prywatna (100zł za 3 minuty). W gabinecie atmosfera mało sympatyczna. Poczułam się bardziej zignorowana niz zbadana. Zero empati i uśmiechu. Jedynie tyle, że prosiłam o antybiotyk i go otrzymałam. Sama przychodnia też nie robi super wrażenia.
Grzegorz R (24.01.2017 17:49)
Problem z zarejestrowaniem się do internisty telefonicznie. Dostałem informację, że nie ma możliwości zarejestrowania się z dwu lub trzydniowym wyprzedzeniem, tylko na dzien następny, o ile oczywiście będą wolne miejsca. Kiedy zapytałem dlaczego - nie otrzymałem odpowiedzi. dzwoniąc następnego dnia o 7.30 nie było już mozliwości rejestracji-BRAWO!
Nie polecam!
Marcin Kohyt (02.01.2017 19:28)
Ogólnie tragedia. Ja bardzo rzadko choruje, średnio raz na 2 lata, i zawsze kiedy chcę się zarejestrować do lekarza to albo nie można się dodzwonić albo już nie ma miejsca. Recepta zawsze jest wypisana błędnie a panie w recepcji mają wszystko gdzieś. Tak to mniej więcej wyglada