Marta (16.11.2017 15:06)
Nie mogę polecić tej siłowni, z każdym kolejnym miesiącem jest coraz gorzej. Wiecznie niezorientowane dziewczyny na recepcji, załatwienie jakieś sprawy czy wyjaśnienie problemu graniczy z cudem i rozciąga się w czasie. Idzie za tym bardzo słaba komunikacja (zarówno między pracownikami, a centralą i jednostkami) - wszyscy są niedoinformowani, udzielają sprzecznych informacji. Brak trenerów dyżurujących, tzn. podobno tacy są, ale jeszcze nigdy nie widziałam, żeby pomagali, korygowali czy poprawiali technikę innych ćwiczących osób poza swoimi znajomkami. Spotkałam się z sytuacją, że trenerzy komentowali ćwiczenia innych między sobą, a myślę, że zamiast naśmiewać się z niewiedzy można by w tym czasie podejść i pomóc. ŻENADA. Nie wspomnę już o zepsutej chyba już ponad rok lampie w saunie, czynnych bodajże 2 czy 3 prysznicach na 8 (!), wiecznych awariach (zimna woda, nieczynna sauna) bez wywieszenia chociażby kartki z informacją o usterce. W przypadku sprzętu wiecznie brakuje jakiś części, nawalają w nich taśmy. Cena za karnet kosmiczna w porównaniu do panujących warunków. Z niecierpliwością czekam na zakończenie karnetu, chociaż czuję, że bez atrakcji się ni obędzie
Walentyna Kulinska (26.10.2017 10:47)
Nie. To słowo tylko mi się nasuwa, kiedy myślę o tej siłowni. Żałuję, że wykupiłam abonament na cały rok - myślałam, że standard jest podobny do krakowskich Pure... a tu - arogancja menadżera i personelu, ciasno, ciemno i ponuro. Odradzam zdecydowanie.
Daniel Adamczyk (11.09.2017 21:30)
Przeludnione zaś o godzinach szczytu już nie wspomnę. Maszyny często zepsute a naprawa trwa kilka miesięcy. Przebudowa, czyli jedynie przeniesienie maszyn trwa ok 2-3 mc. Ciśnienie w prysznicach dopiero od 2 miesięcy zezwala na umycie się po treningu. Napomnę, iż do napisania recenzji zmusiła mnie dzisiejsza sytuacja. W męskiej toalecie na ziemi walają się igły. Strach pomyśleć co by się stało gdyby ktoś w klapkach poszedł za potrzebą. NIE POLECAM!!!
Iszpan (24.08.2017 07:50)
Moja poprzednia opinia z maja była negatywna. Wiele jednak w klubie zminiło sie na plus. Świetną robotę robi Pani Iwona Ziółkowska,która osobiście dogląda zajęć i przede wszystkim konstruktywnie słucha klientów. Co do wyposażenia... moim zdaniem nie ustępuje innym klubom. Chciałoby się jednak większej kultury użytkowania ze strony klientów, którzy nie potrafią zwyczajnie odłożyć na miejsce. Zajęcia grupowe bardzo urozmaicone. Można na podstawie grafiku stworzyć indywidualny plan treningowy.
Weronik (23.08.2017 12:53)
Niestety niemiło zakończyła się moja przygoda z JF w Pestce. Po złożeniu wypowiedzenia umowy zgodnie z terminami, płaciłam ratę za ostatni miesiąc, gdy dowiedziałam się o rzekomej opłacie za zerwanie przedterminowe umowy, gdzie do takiego czegoś w ogóle nie doszło. Poszłam to wyjaśnić na recepcję, pani spisała moje dane zapewniając mnie, że ktoś się do mnie odezwie w tej sprawie. No i po jakimś tygodniu odezwała się, ale już windykacja. Musiałam zapłacić 83 zł za rzekome zerwanie umowy, może dla niektórych mało, ale to zawsze coś. Nie polecam tych klubów, tam dla nich liczy się tylko KASA!!! A umowy są tak konstruowane, że zawsze mogą od ciebie kasę wyciągnąć...