Karolina Rębacz (06.12.2016 10:50)
Zero profesjonalizmu i podejścia do zwierząt. Mój kot był leczony antybiotykiem na chorobę, której nie ma pomimo tego, że badania ją wykluczyly. Mimo złej tolerancji antybiotyku i prawie całkowitego wyniszczenia organizmu kotka, Pani doktor i tak chciała kontynuować leczenie. Miałam się pojawiać z kotem codziennie w celu ściągnięcia jak największej ilości kasy.